Autor |
Wiadomość |
Wujek Czikit
Wielki Prorok Ghummana

Dołączył: 28 Lip 2005
Posty: 1999
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Z Therlandu
|
Wysłany:
Śro 9:51, 28 Gru 2005 |
 |
Wiatr przyjemnie chłodził skronie i rozwiewał włosy. Duerthak zawsze lubił tu przesiadywać. Porośnięte drzewami wzgórze było wspaniałym miejscem na odpoczynek i sługa Eridana często medytował w przyjemnym cieniu wiecznie zielonych liści. Widać stąd było Szlak Sokolników. Nikt nim nie chodził od pewnego czasu. Dawniej czasami przybywali tędy kupcy. Najczęściej byli to jaszczuroludzie, czasami inni. Raz zjawił się jakiś różowoskóry nazywający siebie człowiekiem a swój lud - ludźmi. No i kiedysz przyszły elfy. Ale inne niż te które mieszkają w lasach na zachodzie. Wyrzsze, smuklejsze i delikatniejsze.
Ale teraz Szlak Sokolników był pusty. A szkoda bo był pięknym miejscem. Wygodna ścieżka wśród omszałych skałek i dumnych buków, niedaleko Srebrnego Jeziora. Eridan musiał mieć szczególne plany co do tego miejsca. Nie przeszkadzał nawet fakt, że w porze ciepłej komary troche dokuczały. Ze wzgórza blisko było do osady Orgrimm. W końcu Duerthak nei zawędrował zbyt daleko. Stary Gruk mówił, że to głupi pomysł z tą podróżą. Ale on niewie co to znaczy podróż. Nawet w młodości Stary nie wychylił zielonego nosa poza osade. Chodź z drugiej strony, dorzył już sędziwych lat i jest bardzo mądry...
Coś migneło między bukami Szlaku Sokolników.
Nie mogła to być wiewiórka, ptak ani żadn inne zwierze. Może jakaś bestia o których opowiadały leśne elfy z Asslen'thal? Kapłan spodkał jedną z tych bestii i niemiał ochoty spodkać jej jeszcze ras. Wielkie zielone cielsko ze skrzydłami latało nad lasem i pluło rżrącą cieczą. Stary mówił, że to rruh'she i więcej takich jest na granicy. Obcy nazywali je smokami. Lecz nie, to nie była bestia. Tam ktoś szedł. Sądząc z postury kobieta, niewiadomo jakiej rasy. To co miała na sobie nie przypominało stroju podróżnego. Miedzy gałęziami powiewała biała szata. Miejscowa? Nie możliwe. Kobieta, oddalona o jakieś półkilometra szła spokojnym krokiem najwyraźniej niezdając sobie sprawy, że jest obserwowana.
I nie była sama.
Poruszały się za nią cztery cienie. Przygarbione sylwetki mężczyzn odziane na czarno. Przemykały między pniami i były coraz bliżej. Kobieta niewiedziała, chyba, że ktoś za nią idzie...
W dłoni jednego z mężczyzn błysnęło ostrze. Oni jej nie śledzą. Oni chcą ją zabić...
[pytania bitte na gg]
|
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Wujek Czikit dnia Śro 9:22, 12 Lip 2006, w całości zmieniany 1 raz
|
|
 |
 |
|
 |
Marius
Ghummiś

Dołączył: 28 Paź 2005
Posty: 1995
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6
Skąd: Gorzów>>Janice>>God's Land ;)
|
Wysłany:
Śro 10:19, 28 Gru 2005 |
 |
Duerthak wytężył wzrok w celu dokładniejszego zidentyfikowania napastników. Gdy tylko zauważył iż odziani na czarno intruzi poczeli niebezpiecznie się zblizać do nieznajomej, wziął nogi za pas i popędził w jej kierunku. Wilczy towarzysz rzucił sie sprintem za potencjalną ofiarą. W połowie Duerthak pokrzykwiał:
- Ej Ty!! Uważaj z tyłu!! Bafard chroń tą dziewke!
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Wujek Czikit
Wielki Prorok Ghummana

Dołączył: 28 Lip 2005
Posty: 1999
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Z Therlandu
|
Wysłany:
Czw 12:09, 29 Gru 2005 |
 |
Kobieta, nie raczej dziewczyna, lecz już dorosła, zatrzymała się. Na jej twarzy malował się wyraz spokoju spojrzała na biegnącego wilka i na Duerthaka. Przystanęla. Musiała nie słyszeć co krzyczy ork. Wilk przystanął obok dziewczyny, ona tylko troche się odsunęła. Spojrzała na Duerthaka.
-O co chodzi? - sptała łagodnym, aksamitnym acz stanowczym głosem. Wyglądała na jedną z elfek, ale jej skóra była bladoróżowa. Po ramionach dziewczyny spływały ciemne włosy więc niemogłeś dostrzec czy ma szpiczaste, jak elfy, uszy. Podróżowała bez broni, bez zbroi, w białej sukni z małym tylko tobołkiem u pasa. - Czemu twój towarzysz ma mnie chronić?
Zdałeś sobie sprawe, że ci którzy za nią idą poruszają się powoli więc pewnie jeszcze was nie widzą. Masz więc troche czasu na wyjaśnienia.
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Marius
Ghummiś

Dołączył: 28 Paź 2005
Posty: 1995
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6
Skąd: Gorzów>>Janice>>God's Land ;)
|
Wysłany:
Czw 12:57, 29 Gru 2005 |
 |
-Nie czas na wijasnienia śwarna dziewko, trzymaj się blisko Bafarda ... i mnie
Mówiąc to ork bezczelnie odsunał dziewczyne w tył, za siebie i postąpił pare kroków naprzód. Trzymał oburącz kostur i szeptał jakieś orkowe wezwania...
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Wujek Czikit
Wielki Prorok Ghummana

Dołączył: 28 Lip 2005
Posty: 1999
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Z Therlandu
|
Wysłany:
Czw 13:16, 29 Gru 2005 |
 |
-Powiesz mi o co tu chodzi?! - to nie było pytanie, lecz rozkaz. W aksamitnym głosie pobrzmiewała lodowa nuta.
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Marius
Ghummiś

Dołączył: 28 Paź 2005
Posty: 1995
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6
Skąd: Gorzów>>Janice>>God's Land ;)
|
Wysłany:
Czw 13:19, 29 Gru 2005 |
 |
Ork na moment obrócił się wstecz poczum odburknął:
- Siedzi na ogonie tuzin zbójów, a ja łaskawie zechaciałem cie pomóc ...elfko?
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Wujek Czikit
Wielki Prorok Ghummana

Dołączył: 28 Lip 2005
Posty: 1999
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Z Therlandu
|
Wysłany:
Czw 16:58, 29 Gru 2005 |
 |
[tuzin=6 ich było czterech]
Dziewczyna zbladła gdy usłyszała o tych, że ktoś za nią idze. Zielone oczy rozszerzyły się.
-Jeszcze raz... - przełknęła ślinę - Ilu ich jest, jak są ubrani i jak daleko są?
Bała się ich.
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Marius
Ghummiś

Dołączył: 28 Paź 2005
Posty: 1995
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6
Skąd: Gorzów>>Janice>>God's Land ;)
|
Wysłany:
Czw 22:01, 29 Gru 2005 |
 |
[tuzin=12 nie wiedziałem że było ich czterech]-
-Spokojnie, to zaledwie podrostki -szepnął Duerthak - są ubranie na czarno i wydocznie bardzo im zalezy na tym byś ich nie spostrzegła - mówiąc to ork poprawił kostur całkowicie przygotowany na odparcie intruzów. Teraz tylko czekał jego spojrzenie zamarło..
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Wujek Czikit
Wielki Prorok Ghummana

Dołączył: 28 Lip 2005
Posty: 1999
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Z Therlandu
|
Wysłany:
Pią 10:06, 30 Gru 2005 |
 |
[miałes jak byk napisane]
-Wiem kim oni są - odpowiedziała powoli, zniżyła głos - Są niebezpieczni. I to bardzo. Nie mamy z nimi szans... - jej twarz była maską powagi i wręcz spokoju. Dawny niepokój zniknął - Myślisz, że widzą jak teraz rozmawiamy?
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Marius
Ghummiś

Dołączył: 28 Paź 2005
Posty: 1995
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6
Skąd: Gorzów>>Janice>>God's Land ;)
|
Wysłany:
Pią 12:11, 30 Gru 2005 |
 |
[sorry nie zauważyłem]
-Masz pewność że aż tak dobrzy? Dobra Bafard odprowadzi cię za wzgórze siedmiu dębów. Jest tam gęstszy las, tymczasem sprójbuje ich jakoś zatrzymać - Duerthak zagwizdał i wilk od razu podbiegł do kapłana. Ork wpatrwywał się w jego slepie, zrobił pare gestów i klasnął. Zwierz delikatnie pociągnąłza ubranie dziewczyne, dając znać by szła za nim. Ork rozglądał się w za napastnikami i czekał...
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Wujek Czikit
Wielki Prorok Ghummana

Dołączył: 28 Lip 2005
Posty: 1999
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Z Therlandu
|
Wysłany:
Nie 11:20, 01 Sty 2006 |
 |
-Powiesz mi kogo masz na myśli? - zmierzyła Orka chłodnym spojrzeniem. Pod maską spokoju narastał gniew. - Jeśli to ci, o których myślę to niemasz z nimi żadnych szans... muszę wiedzieć czy to... oni...
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Marius
Ghummiś

Dołączył: 28 Paź 2005
Posty: 1995
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6
Skąd: Gorzów>>Janice>>God's Land ;)
|
Wysłany:
Nie 18:26, 01 Sty 2006 |
 |
-Skoro nalegasz... ujdziemy przez wzgórze miniemy zagajnik i młodnik. Niedaleko stąd jest głęboki parów - idealna kryjówka. Po drodze opowiesz mi o co tutaj chodzi. Duerthak ogląda kieckę dziewki - ee wybacz mi ale przeczuwam że te odzienie nie nadaję się do biegów długo dystansowych.- Kapłan przykucnął i szybkim cięciem korzika ukrócił suknie do długości umożliwiającej swobodny bieg...
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Wujek Czikit
Wielki Prorok Ghummana

Dołączył: 28 Lip 2005
Posty: 1999
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Z Therlandu
|
Wysłany:
Nie 18:49, 01 Sty 2006 |
 |
Dziewczyna odsunęła się. Była zła. Westchnęła.
-Idealnie się nadawała, wierz mi, biegałam w niej wiele razy... - odwruciła wzrok od strzępek sukni i spojrzała na Duerthaka. - Niema czasu, biegnijmy!
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Marius
Ghummiś

Dołączył: 28 Paź 2005
Posty: 1995
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6
Skąd: Gorzów>>Janice>>God's Land ;)
|
Wysłany:
Nie 19:06, 01 Sty 2006 |
 |
Ork począł wykonywać długie susy zdawało się że robił to od zawsze. Starannie badał podłoże na którym miał postawić nogę. Las ten znał jak własnął kieszeń. ZAnadto nie oglądał się na młodą nieswiaste. Wystarczy że jego towarzysz nie odstepywał jej na krok. Kierował sie mijając wzgórze aby dotrzeć do dobrze ukrytego parowu - tam zamierzał zgubić pościg...
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Wujek Czikit
Wielki Prorok Ghummana

Dołączył: 28 Lip 2005
Posty: 1999
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Z Therlandu
|
Wysłany:
Nie 19:12, 01 Sty 2006 |
 |
Dziewczyna podąrzała krok w krok za wędrowcem ubolewając w myślach nad suknią. Szła szybko i pewnie, była widać doświadczonym wędrowcem.
-Daleko jeszcze? - powiedziała niemal szpetem. - Mogą być blisko...
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
|