Autor |
Wiadomość |
Marius
Ghummiś

Dołączył: 28 Paź 2005
Posty: 1995
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6
Skąd: Gorzów>>Janice>>God's Land ;)
|
Wysłany:
Nie 21:50, 06 Sie 2006 |
 |
Kapłan rozejrzał się nieco patrząc spode łba na co bardziej podejżanych bywalców. Mruknął do Kahlan:
-Załatwie pokoje, zaczekaj tu z nimi - wskazał na rannych towarzyszy. Duerthak miarowym i ostrożnym krokiem zbliżyłsiędo obsługi lokalu:
-Chciałbym wynająć czteroosobowy pokój... -ork chwilę zastanawiał się nad tym czy nie lepiej by było wynając osobny dla czarodziejki, ale uświadomił sobie fakt iż raczej w tak miłej spelunce nie dostanie jednoosobowych pomieszczeń, a skoro tak lepiej żeby odpoczywała obok zaufanych ludzi...
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
|
 |
Wujek Czikit
Wielki Prorok Ghummana

Dołączył: 28 Lip 2005
Posty: 1999
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Z Therlandu
|
Wysłany:
Pon 11:51, 07 Sie 2006 |
 |
-Czteroosobowy? - sędziwy ork o uczciwym wyrazie twarzy uniusł brew - Rozumiem. To będzie 2 talary. Posiłek? - obejrzał się i krzyknął - Wania! Chodż tu, kmiotku! - z zaplecza wybiegł wielki ork o głupkowatym wyrazie twarzy. -Taaa? - oznajmił. Barman chrząknął i wskazał na robiącą zamieszanie unadarkę. Wania kiwnął głową i wyperswadował wielkoludce dalsze próby rzucania w barda krzesłem. Nawet obyło się bez łamania kości...
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Berti
Ghummiś

Dołączył: 09 Gru 2005
Posty: 1589
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: z nienacka
|
Wysłany:
Pon 13:53, 07 Sie 2006 |
 |
siedzący a ciemnym koncie i pogrywający na gitarze bard zauważywszy nowoprzybyłych gości karczmy przyjżał sie damie jak to w zwyczaju bardów bywa
po głowie już chodziły mu setki myśli o pięknej damie ale postanowił sie opanować i zaoferować swą pomoc
w tym celu zamaszystym ruchem zarzucił gitare na plecy i wolnym krokiem ruszył w kierunku dziewczyny
-witam<nisko ukłonił się dziewczynie> nazywam sie thamior jestem wędrownym bardem, nie uważasz że taka speluna to nie miejsce dla kobiety twojej urody?
elf starał sie być poprostu miły lecz lękał sie o jej reakcje a tym bardziej o reakcje jej orczego towarzysza gdy spojżał na dwóch rannych pomyślał że pomoc pewnie by sie przydała więc ją zaproponował
-może mógł bym jakoś pomóc twoim rannym przyjaciołom? kończąc zdanie uśmiecznął sie życzliwie
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Wujek Czikit
Wielki Prorok Ghummana

Dołączył: 28 Lip 2005
Posty: 1999
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Z Therlandu
|
Wysłany:
Pon 16:28, 07 Sie 2006 |
 |
<Kahlna została na zewnątrz, do środka wszedł tylko Duerthak, więc Thamior musiał ją i ranncyh zobaczyć przez okno i wyjść>
Kahlan była w złym humorze. Zadarła nosek w górę i spod kaptura przyglądała się elfowi.
-Nie sądze, iż jesteś uzdrowicielem - stwierdziła - A nam potrzeba tylko spokojnej nocy więc raczej mi nie pomożesz... - zamyśliła się - Albo i tak... Czy w tej karczmie są tylne drzwi? Wiesz, takie prowadzące do pokoi?
Thamior zaskoczony nieco pytaniem odruchowo kiwnął głową.
Kahlan wydęła w uśmiechu pełne usta.
-Skoro tak chcesz pomóc to weź tego wojownika i pomóż mi zanieść go do jednego z pokoi. Tylko najpierw musimy poczekać na mojego... przyjaciela... - jej twarz na chwilę pojaśniała, zaraz jednak uśmiech znów zastąpił grymas irytacji, wywołanej zapewne niezbyt szczęśliwym położeniem - Powiedz mi... Thamiorze? Dlaczego pałasz tak wielką chęcią pomocy?
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Berti
Ghummiś

Dołączył: 09 Gru 2005
Posty: 1589
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: z nienacka
|
Wysłany:
Pon 16:46, 07 Sie 2006 |
 |
-poprostu... jestem dobrodusznym bardem zobaczyłem cie przez okno karczmy pomyślałem że może potrzeba ci pomocy a ja damy nie zostawie w potrzebie
po tych słowach odgarnąłwszy włosy za ucho thamior uśmiechnął sie do dziewczyny
-niechciał bym sie narzucać widze że jesteś zmęczona podróżą więc zaprowadze was do pokoju i poszukam dla twych przyjaciół jakiegoś przynajmniej prowizorycznego uzdrowiciela a ty i twoi przyjaciele odpoczywajcie postaram sie uspokoić muzyką pijaczków w karczmie by nienarobili za dużo hałasu
elf nadal obawiał sie reakcji towarzysza dziewczyny na jego osobę co wyraził dośc osobliwym grymasem twarzy i kwaśnym uśmiechem
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Wujek Czikit
Wielki Prorok Ghummana

Dołączył: 28 Lip 2005
Posty: 1999
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Z Therlandu
|
Wysłany:
Pon 16:51, 07 Sie 2006 |
 |
Kahlan westchnęła i z gracją zsiadła z konia. Suknia troche się jej podwinęla i bard przełknął ślinę. Ależ ona ma zgrabną łydkę...
Dziweczyna przeszła kilka kroków by rozprostować nogi.
-Gdzie on jest, deszcz im pewnie nie służy... - stwierdziła patrząc na otulonych w płąszcza, acz trochę nieruchawych Starego i Cahira.
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Berti
Ghummiś

Dołączył: 09 Gru 2005
Posty: 1589
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: z nienacka
|
Wysłany:
Pon 17:01, 07 Sie 2006 |
 |
thamior spojżał na niezbyt ruchliwych towarzyszy kahlan i możliwie najuprzejmiej spytał
-moge ci w czymś jeszcze pomóc? gdybyś czegoś potrzebowała służe swoją skromną osobą
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Marius
Ghummiś

Dołączył: 28 Paź 2005
Posty: 1995
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6
Skąd: Gorzów>>Janice>>God's Land ;)
|
Wysłany:
Wto 9:22, 08 Sie 2006 |
 |
Ork zostawił monety na stole. Przez zabrudzone okno dostrzegł rozprawiających Kahlan i jakiegoś niskiego grajka. Pół-truchtem opuścił budynek i stawił się obok czarodziejki niczym dzielny ogar:
-Jakieś problemy Kahlan?- spytał dosyć opryskliwym głosem patrząc się w stronę gościa z gitarką. Ork przyjżał się bardowi i spostrzegł że jest elfem..
-O! Czyż ty nie jesteś elfem, nieznajomy? - orka fascynowała wyrafinowana elfia kultura i sztuka. W czasie swoich podróży do schronień leśnych elfów, dowiedział się że istnieje wiele odmian elfów - interesowało go z jakiego "szczepu" pochodzi owy grajek..
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Berti
Ghummiś

Dołączył: 09 Gru 2005
Posty: 1589
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: z nienacka
|
Wysłany:
Wto 11:33, 08 Sie 2006 |
 |
-nazywam sie thamior jestem elfem lasu
odrzekł thamior
-a ty kim jesteś? hmm może to nie pytanie na teraz chodźmy załatwić wam pokoje i zaporowadzić do nich waszych rannych towarzyszy a później chętnie coś zagram specialnie dla was
elf uśmiechnął się do orka i dziewczyny
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Marius
Ghummiś

Dołączył: 28 Paź 2005
Posty: 1995
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6
Skąd: Gorzów>>Janice>>God's Land ;)
|
Wysłany:
Wto 11:46, 08 Sie 2006 |
 |
Ork podrapał się po czuprynie:
-Cóż pokój już jest zamówiony... Wybacz mi elfie lecz nie ufam nieznajomym. Pozwól że sami zajmiemy się naszymi rannymi... A co do występu... z chęcią posłuchałbym jakiejś "heroicznej ballady"- ork usmiechnął się po czym zwrócił się do kahlan przyciszonym głosem:
-Nie ufam mu... W jego osobie jest coś takiego... hmm ~~elfickiego~~- ork nie za bardzo wiedział co powiedzieć, ale ci którzy go znali wiedzieli iż jest nie ufny i szorstki wobec nie znajomych
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Berti
Ghummiś

Dołączył: 09 Gru 2005
Posty: 1589
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: z nienacka
|
Wysłany:
Wto 11:55, 08 Sie 2006 |
 |
-rozumiem nieufność cóż więc nic tu po mnie... do zobaczenia
po tych słowach nieco skwaszony elf udał sie znów w kierunku karczmy lecz zatrzymał się i powiedział
-ahh miałem wam pokazac tylne wejście na śmierć bym zapomniał za mną prosze
elf skierował sie na tyły karczmy chcąc wprowadzić do środka khalan i jej towarzyszy
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Wujek Czikit
Wielki Prorok Ghummana

Dołączył: 28 Lip 2005
Posty: 1999
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Z Therlandu
|
Wysłany:
Wto 13:18, 08 Sie 2006 |
 |
Duerthak trzymając rannych wszedł tylnym wejściem do środka, zostawiszy 2 wierzchowce stajennemu. Thamior pokazał im korytarz prowadzący do wychodka, pokoi, sali wspólnej i jadalnej skąd słychać było radosne, lub nie, okrzyki biesiadujących.
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Marius
Ghummiś

Dołączył: 28 Paź 2005
Posty: 1995
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6
Skąd: Gorzów>>Janice>>God's Land ;)
|
Wysłany:
Wto 21:19, 08 Sie 2006 |
 |
Ork podziękował elfowi po czym odprowadził Chaira i Starego do pokoju. Sam sszedł na dół, do wspólnej izby. Zamerzał wyciągnąć jakieś informacje, zdobyć najświeższe plotki ploteczki. Wiedział iż przydrożna karczmy, przez które masowo przewalają się poszukiwacze przygód, aż trzeszczą od przydatnych wiadomości.
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Berti
Ghummiś

Dołączył: 09 Gru 2005
Posty: 1589
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: z nienacka
|
Wysłany:
Śro 7:50, 09 Sie 2006 |
 |
thamior również zmierzał ku izbie wspólnej chciał pograć sobie dla relaksu na gitarze i uspokoić nieco gawiedź tak jak obiecał to khalan postanowił zagrać coś spokojniejszego nastrój pewnie udzieli sie pijaczkom
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Wujek Czikit
Wielki Prorok Ghummana

Dołączył: 28 Lip 2005
Posty: 1999
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Z Therlandu
|
Wysłany:
Czw 19:17, 10 Sie 2006 |
 |
Kilku orków zmierzyło barda wzrokiem widząc iż niesie instrument.
-Niech gra - rzucił jeden - Zupa była za słona trza sie jej pozbyć...
Więkrzość gości owarcie zarechotało.
Duerthak mógł podziwiać w karczmie całe spektrum mieskzańców tzw orczych ziem. Oprócz zielonoskórej klienterii w karczmie siedzieli unadarzy z południowych wzgórz i elfy z zachodnich puszczy. Więkrzość była uzbrojona i widać było, że trudnią się awanturnictwem. Ork miał wrażenie, że kilku orczych zbrojnych nosi podobną zbroje i oręż do tego jakim posługuje się Cahir - dowódca Straży Granicznej. Czyżby to jego ludzie?
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
|