Autor |
Wiadomość |
Marius
Ghummiś

Dołączył: 28 Paź 2005
Posty: 1995
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6
Skąd: Gorzów>>Janice>>God's Land ;)
|
Wysłany:
Śro 9:47, 05 Lip 2006 |
 |
Ork zasepił się. Do niedawne nie spoczywały na nim praktycznie żadne obowiązki, a teraz jest obarczony problemiami jakiegoś wogule mu nieznanego królestwa. Cały mętlik w głowie zaczynał boleśnie się porządkować, powodując migrenowy ucisk, rozsadzający mu czaszkę...
-Chyba walne się troche - po czym kapłan ułożył się na posłaniu starając się przyknąć oczy...
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
|
 |
Wujek Czikit
Wielki Prorok Ghummana

Dołączył: 28 Lip 2005
Posty: 1999
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Z Therlandu
|
Wysłany:
Śro 15:16, 05 Lip 2006 |
 |
Zedd kiwną głową, poczym poszperal jeszcze w swoim tobołku.
- Spójrz - wyciagnął coś - Mam jabłka. Chcesz? Lepiej zjeść je teraz, bo gdy dojdziemy do Anglandii mogą być dość... hmm... niebezpieczne - wydawało się, że czarownik zahihotał.
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Marius
Ghummiś

Dołączył: 28 Paź 2005
Posty: 1995
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6
Skąd: Gorzów>>Janice>>God's Land ;)
|
Wysłany:
Śro 16:34, 05 Lip 2006 |
 |
Ork nadgryzł jabłko po czym spojrzał na nie z zakłopotaniem:
-Czyżby ich tajną bronią są zatrute jabłka którymi częstują przyjezdnych? - Duerthak usmiechnął się.
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Wujek Czikit
Wielki Prorok Ghummana

Dołączył: 28 Lip 2005
Posty: 1999
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Z Therlandu
|
Wysłany:
Śro 20:46, 05 Lip 2006 |
 |
-Poniekąd - Stary kiwnął głową - Każdy czerwony owoc z Anglandii to trucizna. więc, gdybyś kogoś tamtejszego takim poczęstował byłoby to równoznaczne z wystawieniem się na śmierć. - Czarownik spojrzał w bok - Nie częstowałeś jak sądze Kahlan jabłkami z mojego sadu...
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Marius
Ghummiś

Dołączył: 28 Paź 2005
Posty: 1995
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6
Skąd: Gorzów>>Janice>>God's Land ;)
|
Wysłany:
Pią 9:40, 07 Lip 2006 |
 |
Ork zmarszczył czoło po czym odrzekł:
-Nie, z pewnością nie...
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Wujek Czikit
Wielki Prorok Ghummana

Dołączył: 28 Lip 2005
Posty: 1999
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Z Therlandu
|
Wysłany:
Pią 14:31, 07 Lip 2006 |
 |
-Fakt - stwierdził Stary - Inaczej byś nie żył... Tak, Duerthaku, ona była by gotowa zabić cię za podejrzenie, że przeszkadzasz w wykonaniu naszej misji... no może nie teraz gdy jesteś Poszukiwaczem... - Stary dorzycił patyków do ogniska - Ale chyba dam Ci się wreszcie przespać... dobranoc, przyjacielu...
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Marius
Ghummiś

Dołączył: 28 Paź 2005
Posty: 1995
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6
Skąd: Gorzów>>Janice>>God's Land ;)
|
Wysłany:
Pią 15:21, 07 Lip 2006 |
 |
Ork już nieco znużony rozmową ze Starym, od razu walnął się i oczekiwał na przybycie snu.
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Wujek Czikit
Wielki Prorok Ghummana

Dołączył: 28 Lip 2005
Posty: 1999
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Z Therlandu
|
Wysłany:
Pią 19:35, 07 Lip 2006 |
 |
Sen przyszedł szybko....
***
Cahir wstrzymał konia.
-Tutaj. To odpowiednie miejsce.
Odpowiednim miejscem okazała się bagnista polana wśród uchniętych drzew z chmarami moskitów położona kilkaset kroków od krzaków.
Wszyscy, oprócz Starego, otulili się płaszczami. Czarownik podjadał resztki lunchu i rozglądał się wokół jak na wycieczce krajoznwczej. Kahlan była w podłym nastroju i z niepokojem obserwowała okolice. Cahir wyglądał na spokojnego.
-To tutaj. - powtórzył Strażnik - Granica - dodał wskazując ręką. Duerthak nie zobaczył nic. Nadal byli na tym samym bezkresnym trzęsawisku.
Kahlan przystanęła z tyłu.
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Marius
Ghummiś

Dołączył: 28 Paź 2005
Posty: 1995
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6
Skąd: Gorzów>>Janice>>God's Land ;)
|
Wysłany:
Wto 20:23, 11 Lip 2006 |
 |
Ork wymownie podrapał się po skroni:
-To znaczy że co...? - ork wpatrywał się w bagnisko i nadal nie pojmował.
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Wujek Czikit
Wielki Prorok Ghummana

Dołączył: 28 Lip 2005
Posty: 1999
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Z Therlandu
|
Wysłany:
Śro 9:14, 12 Lip 2006 |
 |
-Patrz - Strażnik kiwnął doń głową i ruszyli powoli w stronę Granicy. Powoli formowała się wokół nich zielonkawa poświata. Z początku ledwo dostrzegalna, lecz po 20 krokach wyrosła przed wami zielona tafla. Cahir gestem kazał mu zostać i sam ruszył dalej. Wyglądało jakby tafla zielonego światła uginała i formowała się wokół niego. Duerthak widział za nią obumarłe drzewa. Chwilę potem wrócił. Wyglądał jakby z jego twarzy odpłynęło nieco koloru sam też był trochę zdyszany mimo iż nie robił niczego wyczerpującego - tyko chodził.
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Marius
Ghummiś

Dołączył: 28 Paź 2005
Posty: 1995
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6
Skąd: Gorzów>>Janice>>God's Land ;)
|
Wysłany:
Czw 9:47, 13 Lip 2006 |
 |
Ork wpatrywał się w owe pole energii... Nie za bardzo wiedział jak się zachować więc chwiliowo wstrzymał się od podejmowania jakichkolwiek kroków...
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Wujek Czikit
Wielki Prorok Ghummana

Dołączył: 28 Lip 2005
Posty: 1999
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Z Therlandu
|
Wysłany:
Czw 15:10, 13 Lip 2006 |
 |
Cahir spojrzał na orka.
-Popatrz więc na to - podniósł z ziemi długi kij i wrócił pod Granicę. Chwycił kij w grubszym końcu i włożył drugi w zieloną taflę. Duerthak nie mógł dostrzec co się dzieje po drugiej stronie Granicy, ale Cahir z najwyższym trudem utrzymywał gałąź równo. Po chwili wyciągną kij. Dwukrotnie krótszy. Z niemal trzymetrowego kija zrobił się metrowy patyczek. Strażnik wrócił do orka i pokazał mu pozostałość gałęzi. Jej koniec był mokry od śliny.
-Sercowe psy. - oznajmił.
Stary wydawal się znudzony, a Kahlan bynajmniej to nie rozbawiło. Wyglądała na spętą i zdenerowaną.
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Marius
Ghummiś

Dołączył: 28 Paź 2005
Posty: 1995
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6
Skąd: Gorzów>>Janice>>God's Land ;)
|
Wysłany:
Czw 20:10, 13 Lip 2006 |
 |
Ork nadal oszołomiony "Granicą" raz po raz wpatrywał się to w kij to w Kahlan to w dziwny ~~portal~~.
-Sercowe... Psy?! A cóż to na Eridana jest!
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Wujek Czikit
Wielki Prorok Ghummana

Dołączył: 28 Lip 2005
Posty: 1999
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Z Therlandu
|
Wysłany:
Pią 12:32, 14 Lip 2006 |
 |
- To przed nimi chroniłem was podczas podróży. - rzekł Cahir odrzucając kij w bok. - Słyszałeś o worgach? Psy zjadają worgi na śniadanie... Bydle poluje sforami, rzuca się na pierś i wyrywa serce, stąd nazwa. Podobno słuch ma tak czuły, że nawet teraz słyszą bicie naszych serc. Lękają się światła i zwykle nie opuszczają Granicy aż do zmroku. Ale Granica znika i będą zmuszone to za jakiś czas zrobić... - Cahir chwycił cię za ramię - Chodż, pokaże ci jak to jest. Idź powoli i ostrożnie... - strażnik powolnym lecz zdecydowanym krokiem ruszył ku Granicy ciągnąc za sobą oczołomionego orka...
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Marius
Ghummiś

Dołączył: 28 Paź 2005
Posty: 1995
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6
Skąd: Gorzów>>Janice>>God's Land ;)
|
Wysłany:
Wto 10:52, 18 Lip 2006 |
 |
Ork posłusznie nie wyrywając siępodążył za Starym.. Jednak ostrze jego miecza wysunęło się na dobre dwa centymetry z pochwy. Kapłan szeptał słowa modlitwy, wzywając odwagę, siłę i niezłomność...
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
|