Autor |
Wiadomość |
Marius
Ghummiś

Dołączył: 28 Paź 2005
Posty: 1995
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6
Skąd: Gorzów>>Janice>>God's Land ;)
|
Wysłany:
Czw 18:54, 09 Mar 2006 |
 |
Ork staral się dotrzymać kroku Staremu, odnosił wrażenie że jednak bardzo słabo znał Starego...
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
|
 |
Wujek Czikit
Wielki Prorok Ghummana

Dołączył: 28 Lip 2005
Posty: 1999
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Z Therlandu
|
Wysłany:
Czw 22:07, 09 Mar 2006 |
 |
Kahlan została na miejscu i pogrążyła się w rozmyślaniach. Stary, nie zauważywszy kapłana pośpieszył w kierunku zagajnika i skrył twarz w dłoniach. Jakie wspomnienia obudziła w nim opowieść o czarodzieju? Co on ma z tym wspólnego?
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Marius
Ghummiś

Dołączył: 28 Paź 2005
Posty: 1995
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6
Skąd: Gorzów>>Janice>>God's Land ;)
|
Wysłany:
Nie 12:56, 12 Mar 2006 |
 |
Duerthak pozostawał w milczeniu troszkę zmieszany odbywającą się sytuacją... Ork czekał na ruch pozostałych
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Wujek Czikit
Wielki Prorok Ghummana

Dołączył: 28 Lip 2005
Posty: 1999
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Z Therlandu
|
Wysłany:
Nie 13:55, 12 Mar 2006 |
 |
Kahlan nadal siedziała na swoim miejscu, a Stary po dłuższej chwili zorientował się, że nie jest sam. Odwrócił się do Duerthaka. Ork zbaczył to czego się nie spodziewał. Łzy w kącikach oczu, które zaraz zniknęły. Stary nie odezwał się ani słowem.
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Marius
Ghummiś

Dołączył: 28 Paź 2005
Posty: 1995
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6
Skąd: Gorzów>>Janice>>God's Land ;)
|
Wysłany:
Wto 20:01, 14 Mar 2006 |
 |
Duerthak poczuł się mocno zdezorientowany.
-Dobra... Co tutaj do siedmiu piekeł się dzieje? - ork nie lubił bawic się w zgadywanki - wolał dobrze wiedzieć na czym stoi..
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Wujek Czikit
Wielki Prorok Ghummana

Dołączył: 28 Lip 2005
Posty: 1999
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Z Therlandu
|
Wysłany:
Śro 19:58, 15 Mar 2006 |
 |
Stary westchnął, a Kahlna poryszyła sie co ork spostrzegł kątem oka.
-Sądze, że powinneś już sam się domyślić. Pozatym, muszę wiedzieć czy powinienem wam pomóc - odkaszlnąl - odszukać Posępnego czarodzieja.
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Marius
Ghummiś

Dołączył: 28 Paź 2005
Posty: 1995
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6
Skąd: Gorzów>>Janice>>God's Land ;)
|
Wysłany:
Pią 15:14, 17 Mar 2006 |
 |
Duerthak nie był do końca pewny przeczuć tragających go na wszytskie strony. Postanowił że będzie w miarę otwarty na propozycje..
-A więc.. Do czego JA wam będe potrzebny?
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Wujek Czikit
Wielki Prorok Ghummana

Dołączył: 28 Lip 2005
Posty: 1999
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Z Therlandu
|
Wysłany:
Pią 16:28, 17 Mar 2006 |
 |
Stary westchnął.
-Ty? Do nieczego. - wzruszył ramionami - nikt nie zmusi Cie do pomocy tej dziewczynie. Zrobiłeś to co zrobić musiałeś. Jeśli chodzi o ścisłość możesz już iść do domu, chłopcze. Muszę porozmawiać z Kahlan...- to rzekłwszy poszedł w kierunku dziewczyny.
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Marius
Ghummiś

Dołączył: 28 Paź 2005
Posty: 1995
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6
Skąd: Gorzów>>Janice>>God's Land ;)
|
Wysłany:
Sob 10:27, 18 Mar 2006 |
 |
Duerthak spojrzał na Starego i prędko poukładał mysli. PO czym podbiegł do odchodzącego mędrca:
-Zaczekaj...- kapłan kierowany nie poskromioną ciekawością wydusil kolejne słowa- Nie powiedziałem że nie pomogę Kahlan... Właściwie to byłem troszkę zaskoczony.
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Wujek Czikit
Wielki Prorok Ghummana

Dołączył: 28 Lip 2005
Posty: 1999
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Z Therlandu
|
Wysłany:
Nie 14:40, 19 Mar 2006 |
 |
Stary spojrzał Duerthakowi w oczy. Znów westchnął.
-Masz dobre serce, młody przyjacielu. Masz moc, o której nawet nie wiesz. - poszedł do stolika - Nic nie jest łatwe i proste - powiedział jakby sam do siebie - Starzec zabrał naczynia ze stołu i poszedł do domu. Młody ork od służszego czasu miał wrażenie, że wszyscy coś przed nim ukrywają, czuł się wyalienowany i obcy. Kahlan patrzyła na niego z zatroskaniem. Teoretycznie powinna być szczęśliwa, przecież Stary obiecał pomóc w odnalezieniu Posępnego, w jej tajemniczej misji. Po chwili spędzonej w niespokojnym milczeniu stary ukazał się niosąc jakiś długi przedmiot.
Kahlan poderwała się z ławki. Duerthak spostrzegł, że ork zaciska dłonie na pochwie miecza.
-Nie czyń tego - prosiła Kahlan.
-To nie moja decyza. - odpowiedział.
-Proszę, wyznacz kogoś innego, nie Duerthaka!
-Kahlan! Mówiłem ci, że jeśli wyznaczę nieodpowiednią osobę wszyscy zginiemy! Zresztą, sam się ujawnił...
Stary rzucił schowany w pochwie miecz na stół.
-Należy do ciebie oznajmił.
Kahlan odwróciła się do nich tyłem.
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Marius
Ghummiś

Dołączył: 28 Paź 2005
Posty: 1995
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6
Skąd: Gorzów>>Janice>>God's Land ;)
|
Wysłany:
Nie 14:48, 19 Mar 2006 |
 |
Duerthak wyjął miecz z pochwy i z lekkim zdziwieniem oglądał ostrze - orkowie żadko używali takowej broni. Brutalna siła zastępowała im finezje w walce:
-Dobra broń... - ork przyglądał się z większą uporczywością w kawałek metalu, chcąc znaleźć jakies tajemny znaki czy coś nie zwykłego dla miecza..
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Wujek Czikit
Wielki Prorok Ghummana

Dołączył: 28 Lip 2005
Posty: 1999
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Z Therlandu
|
Wysłany:
Nie 14:59, 19 Mar 2006 |
 |
Wielki półtoraręczny miecz okazał się być świetnie wywarzony i pewnie leżeć w dłoni. Na lśniącej klindze wygrawerowano litery PRAWDA. Duerthak jak w transie wykonał mieczem zwinnego młynka jakby ostrze samo prowadziło jego dłoń. Duerthak nagle pozbył się wszystkich nienazwanych wątpliwości, jakby znalazł dopełnienie. Nagle ork poczuł gniew, którego źródło znajdowało się w mieczu. Jednocześnie czuł przepałniającą go radość. Miotał się meidzy dwoma uczuciami nagle uświadamiając sobie, że nie może wypuścić miecza z ręki. Miast walczyć z gniewem poddał się mu. Zacisną ręce na rękojeści zamknął oczy i skupił się na złości. A gniew minął, jakby uspokojony.
Stary wykrzyknął:
-Ostrzegam żywych i umarłych. Poszukiwacz prawdy podją zadanie.
Razem z Kahlan skłonili się przed orkiem.
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Marius
Ghummiś

Dołączył: 28 Paź 2005
Posty: 1995
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6
Skąd: Gorzów>>Janice>>God's Land ;)
|
Wysłany:
Nie 15:01, 19 Mar 2006 |
 |
Duerthak bardzo zdezorientowany rzucił zdziwione spojrzenie na kłaniających się towarzyszy:
-...co u...- ork urywał i czuł fale nieokiełznanych uczuć miotających jego dusza... - ork wpatrywał się tepo w ostrze- ...jakoś zdiwnie się czuje... i co wy wogule... ...wyprawiacie...??
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Wujek Czikit
Wielki Prorok Ghummana

Dołączył: 28 Lip 2005
Posty: 1999
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Z Therlandu
|
Wysłany:
Nie 15:06, 19 Mar 2006 |
 |
-Ja, Zedd Ner Zorander, Posępny czarodziej, ślubuje chronić Poszukiwacza nawet za cenę życia! - oznajmił Stary nie podnosząc głowy.
-Ja Kahlan Amnell, Thur-shall'Zenn, ślubuje chronić Poszukiwacza nawet za cenę życia! - powiedziała Kahlan i dopiero teraz spojrzeli na orka.
[duerthak zyskuje poziom, 1 kapłan Eridana, 1 Poszukiwacz prawdy]
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Marius
Ghummiś

Dołączył: 28 Paź 2005
Posty: 1995
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6
Skąd: Gorzów>>Janice>>God's Land ;)
|
Wysłany:
Nie 15:15, 19 Mar 2006 |
 |
Ork wpatrywał się w miecz.. Czuł że poddanie się Kahlan i Starego nie jest czyms nienormalnym... Choć zdrowy rozsądek zaprzecza całemu temu zajściu - ork poprostu to wiedział... Wyczuwał swoje przeznaczenie. Duerthak poczuł mdłości-
-...Za dużo jak na jeden dzień... Sta.. Zedd.. - poprawił się Duerthak- masz jedną ze woich korzennych nalewek..?
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
|