Autor |
Wiadomość |
Marius
Ghummiś

Dołączył: 28 Paź 2005
Posty: 1995
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6
Skąd: Gorzów>>Janice>>God's Land ;)
|
Wysłany:
Czw 14:24, 19 Paź 2006 |
 |
Holg nakładając pierścień poczułsięniezwykle nieswojo. Poczuł dreszcz przeszywający jego ciało. Aura pierścienia jest niezwykle przenikliwa - ten magiczny pzredmiot musi być obdarzony niezwykłą mocą...
Ojciec Seana wyszeptał mu jeszcze parę słow:
-Mój ojciec uznał że jesteście godni zaufania. Wbrew przepowiednie druidów istnieje jeszcze szansa na uratowanie Zielonego Grodu... Jedyny dziedzic naszej osady - Alardin dostał się w ręce Władcy. I tutaj druidzi popełnili błąd... Nie przewidzieli WASZEGO nadejścia... Wystarczy że ocalić Alardina, nasi wojownicy ponownie chwycą za broń, a jeżeli bogowie dopomogą obronimy się przed najeźdźcą...
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
|
 |
Marius
Ghummiś

Dołączył: 28 Paź 2005
Posty: 1995
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6
Skąd: Gorzów>>Janice>>God's Land ;)
|
Wysłany:
Wto 14:50, 24 Paź 2006 |
 |
Starzec szeptnął jeszczę parę słów Seanowi:
-Jeżeli chcecie pokonać Władcy i uratować Alardina, przygotujcie się na nieziemsko trudną walkę. Władca jest potężny, igra z samymi duchami naszych ziem. Nie angażuje się on w sprawy klanów, ale stoi nad nimi wszystkimi... Jest też jeden problem- starzec soczyście splunął- będziecie musieli się skontaktować z druidami...
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Berti
Ghummiś

Dołączył: 09 Gru 2005
Posty: 1589
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: z nienacka
|
Wysłany:
Wto 15:26, 24 Paź 2006 |
 |
-Ich śmierc w czymś pomoże?-Holg zadał stanowcze pytanie?
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Marius
Ghummiś

Dołączył: 28 Paź 2005
Posty: 1995
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6
Skąd: Gorzów>>Janice>>God's Land ;)
|
Wysłany:
Śro 18:18, 25 Paź 2006 |
 |
Sean wsłuchał się w słowa ojca:
-NIE możecie walczyć z druidami! Tylko oni potrafią skontaktować siez Władcą!
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Marius
Ghummiś

Dołączył: 28 Paź 2005
Posty: 1995
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6
Skąd: Gorzów>>Janice>>God's Land ;)
|
Wysłany:
Śro 21:32, 08 Lis 2006 |
 |
Starzec jeszcze przez parę chwil obserwował oblicza poszukiwaczy przygód. PO paru minutach pierwszy raz od rozpoczęcia rozmowy rzekł bez pośrednictwa Seana:
-Nie może cie się ociągać! Czym prędzej musiscie odbić Alardin z rąk WŁADCY! - pierś starca unosiła się rytmicznie, jakgdyby pokonał dwumilowy odcinek nieustannym sprintem...
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Berti
Ghummiś

Dołączył: 09 Gru 2005
Posty: 1589
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: z nienacka
|
Wysłany:
Śro 21:41, 08 Lis 2006 |
 |
-no... to nie ma na co czekać, powiedz o mamy dokładnie zrobić-powiedział zdecydowanie holg.
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Marius
Ghummiś

Dołączył: 28 Paź 2005
Posty: 1995
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6
Skąd: Gorzów>>Janice>>God's Land ;)
|
Wysłany:
Sob 11:13, 11 Lis 2006 |
 |
Starzec odchrząknął i przekazał parę słów Seanowi:
-Tak jak ojciec powtarzał... Macie o d b i ć Alardina z szponów Władcy... Czym prędzej wyruszycie mu na spotkanie tym lepiej- Sean odebrał jeszcze pare słów i przekazał je reszcie- ojciec ubolewa nad tym, ale żeby odnaleźć Władce musicie zasięgnąć rady u Druidów- ojciec Seana na sam ten odgłos splunął na ziemie i wymamrtoał parę niezrozumiałych słów..
-Najlepiej gdybyście wyruszli tam jutro, dziś powinniście odpocząć.
*
Młodzieniec odprowadził trójkę poszukiwaczy przygód z izby ojca, do głównej sieni. Wyjął baniak i rozpoczął odlewać do czarek równe ilości cieczy:
-Wiedzcie, że nikt nigdy nie wrócił z ziem Władcy... Bynajmniej żyw.. Jeżeli chcecie mogę rozwinąć parę futer i przenocować was tutaj..
Diego pociągnął nosem, po czym opróżnił zawartość czarki. Jego twarz przeszył niespotykany dotąd grymas:
-A cóż to za świństwo?- po czym nie czekając na Seana sam dolał sobie kolejkę...
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Wujek Czikit
Wielki Prorok Ghummana

Dołączył: 28 Lip 2005
Posty: 1999
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Z Therlandu
|
Wysłany:
Sob 13:09, 11 Lis 2006 |
 |
Caleb nie za bardzo kojarzył o co chodzi. W zasadzie rozumiał jedno. Jakiś barbarzyńca odciągną go od stołu zaczął gadać coś o nie wracaniu żyw i nalał jakiegoś gówna do czarki.
-Ale ło so chozi? -oznajmił plując resztami dzika przed siebie. Przełknął kęs i wytarł tłuste usta rękawem. - Holg nie mów, że się na to zgodziłeś?! - Caleb sam nie wiedział co określa mówiąc 'to' ale już wiedział, że tego nie chce...
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Marius
Ghummiś

Dołączył: 28 Paź 2005
Posty: 1995
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6
Skąd: Gorzów>>Janice>>God's Land ;)
|
Wysłany:
Nie 14:39, 12 Lis 2006 |
 |
Sean potarmosił czuprynę która niezaznała wody od wielu dni:
-Widzę że nie do końca zrozumieliście o co chodzi...- młodzian zmierzył oczyma wojowników- miód i szybkość zdarzeń mógł was nieco przyćmić. A więc wyjaśnie wam o co w tym wszystkim chodzi...
-Nad naszą wioską ciąży wielkie niebezpieczeństwo. Gruagh Czarna Blizna - kuzyn naszego wodza Fladriffa szykuje się na podbój naszych ziem. Zjednoczył się z Barbarzyńcami Północy - właśnie ich oddział rozbiliście wraz z naszymi braćmi. Właściwie moglibyśmy odeprzeć jego atak... Jest tylko jeden haczyk - druidzi, podczas swoich odpychających rytuałów, wywróżyli iż nasz wódz Fladriff zginie lada dzień. Normalnie władzę przejąłby jego syn Alardin - jednak ten dostał się do niewoli u Władcy. Gdy Zielony Gród zostanie bez przywódctwa, prawo zabroni nam na przeciwstawienie się Gruaghowi....
Jedyna nadzieja w powrocie Alardina... MUSICIE go wyzwolić!
Diego od kilku minut gapił się w natchnionego Seana. Wymamrotał parę słów, ktre zabrzmiały mniej więcej tak:
-...Dobra, dajcie mi z 50 ludzi, trochę oliwy i z 20 beczek miodu a wykurze tego ~~Władce~~ z jego nory ~~khik~~
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Wujek Czikit
Wielki Prorok Ghummana

Dołączył: 28 Lip 2005
Posty: 1999
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Z Therlandu
|
Wysłany:
Nie 17:22, 12 Lis 2006 |
 |
-To jest myśl! - Caleb uniósł palec do góry. - Jednakże, nie pojmuje jednego... - skłamał - Po co mam narażać mój jędrny zadek dla Zielonego, psia jego mać, Grodu? Mi potrzeba płótna, baby i swego miejsca na ziemi!
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Marius
Ghummiś

Dołączył: 28 Paź 2005
Posty: 1995
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6
Skąd: Gorzów>>Janice>>God's Land ;)
|
Wysłany:
Pon 18:13, 13 Lis 2006 |
 |
Sean się usmiechnął:
-Mój ojciec wie jak spreparować to wasze płótno... Oczywiście możecie zostawić nas na pastwę losu i na własną ręke poszukać kogoś kto je posiada... Tak jak jużwspominałem, u nas żegluga nie jest tak rozpowszechniona jak u ludzi z południa...
Sean odczekał moment
-A więc ponownie zapytam się, czy postaracie się odbić Alardina z szponów Władcy?
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Berti
Ghummiś

Dołączył: 09 Gru 2005
Posty: 1589
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: z nienacka
|
Wysłany:
Pon 18:20, 13 Lis 2006 |
 |
-Tak, kończmy tę dysputę-odezwał sie długo milczący Holg.
-Prześpijmy sie i rano zabierzemy się do roboty, trzeba zorganizować wojsko i jakieś wyposażenie-Holg miał już jako taki pomysł jak poradzić sobie z ową sytuacją.
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Wujek Czikit
Wielki Prorok Ghummana

Dołączył: 28 Lip 2005
Posty: 1999
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Z Therlandu
|
Wysłany:
Śro 16:25, 15 Lis 2006 |
 |
-Aaaaaaaa srał pies takie układy... - Caleb machnął ręką. Nie miał chyba wyjścia. Był zupełnie pewny, że w Zielonym Grodzie i jego okolicach nie znajdzie swego 'uświęconego miejsca'.... - Pokażcie nam gzie będziemy mogli odpocząć przed wyprawą... Aha, panowie, nie sądzicie, że nasz kapitan od siedmiu boleści może źle znieść tak długą rozłąkę?
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Marius
Ghummiś

Dołączył: 28 Paź 2005
Posty: 1995
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6
Skąd: Gorzów>>Janice>>God's Land ;)
|
Wysłany:
Śro 17:03, 15 Lis 2006 |
 |
Sean uśmiechnął się widząc że do Caleba wraca poczucie humoru i ...marzenia. Po paru chwilach na podłodze rozwinął 3 posłania i zajął się rozpalaniem paleniska.
-Będzie wam się tutaj dobrze spało- Sean rozpalił ogień. Płomyki zaczyły wesoło podskakiwać, rozpościerając ciepły, przytulny blask:
-Dobrej nocy, jutro czeka was parę godzin marszu, szczegółów dowiecie się rankiem- po czym młodzian opuścił większą izbę udając się na zewnątrz.
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Berti
Ghummiś

Dołączył: 09 Gru 2005
Posty: 1589
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: z nienacka
|
Wysłany:
Śro 17:49, 15 Lis 2006 |
 |
Holg szybko zasnął beztroskim snem czekając na to co przyniesie mu los
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
|