Autor |
Wiadomość |
Erwill
Święty Padawan Ghummana- inkwizytor

Dołączył: 24 Lis 2005
Posty: 2221
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6
Skąd: Gorzów>>Staszica>>Yeah!
|
Wysłany:
Czw 7:40, 10 Sie 2006 |
 |
diego
nosząc w sobie dobrych kilka promili wstaję i wygląda to tak jakbym szykował sie do drogi...
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
|
 |
Marius
Ghummiś

Dołączył: 28 Paź 2005
Posty: 1995
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6
Skąd: Gorzów>>Janice>>God's Land ;)
|
Wysłany:
Czw 14:09, 10 Sie 2006 |
 |
Diego pomimo poważnego kaca bez problemowo wstał na nogi i nawet utrzymał się na nich. W pomieszczeniu przewala się z boku na bok jeszcze wielu innego chłopa, w tym Holg. PO jakiejś minucie kiedy twoje ucho wewnętrzne ponownie zaczęło funkcjonować, poczuleś że nie jesteś na stabilnym lądzie. Deski delikatnie wychylają siee to w lewo to w prawo. Prawdopodbnie statkiem kołyszą fale morskie.
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Berti
Ghummiś

Dołączył: 09 Gru 2005
Posty: 1589
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: z nienacka
|
Wysłany:
Czw 15:03, 10 Sie 2006 |
 |
holg
dźwięki wywołane przez diego zbudziły holga który też postanowił wstać
pierwsze niepewne kroki stawiał jakby bał sie że podłoga pod nim runie
przechył statku rzucił holgiem na sciane to już supełnie go dobudziło
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Wujek Czikit
Wielki Prorok Ghummana

Dołączył: 28 Lip 2005
Posty: 1999
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Z Therlandu
|
Wysłany:
Czw 19:10, 10 Sie 2006 |
 |
Caleb wyżygał wszytsko. Widać spdoobało mu się bo chciał wyżygać wszystko jeszcze raz. Niestety już nic niemiał. Przewieszony przez burtę obserwował swoja wym,iociny majestatycznie oddalające się od statku na wzburzone pełne może. "Hm..." pomyślał "Kiedy, na Olidammare, jadłem ostatnio marchewkę?... A może to nie machewka?"
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Erwill
Święty Padawan Ghummana- inkwizytor

Dołączył: 24 Lis 2005
Posty: 2221
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6
Skąd: Gorzów>>Staszica>>Yeah!
|
Wysłany:
Czw 21:02, 10 Sie 2006 |
 |
Diego zaczął śpiewać na bolący łeb, czy jaa lubie poziomkiii ! ? niee ja kocham winoo ! ... cóż czas sie zbierać... towarzysze no! wstawać wstawać... taraaram kooocham wino.., .<i dalej śpiewał swoją piesń>
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Marius
Ghummiś

Dołączył: 28 Paź 2005
Posty: 1995
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6
Skąd: Gorzów>>Janice>>God's Land ;)
|
Wysłany:
Sob 14:30, 12 Sie 2006 |
 |
Holg dostrzegł śpiewającego towarzysza, który jeszcze nie doszedł do siebie. Jakimś cudem wojownik zaciągnął pijanego towarzysza na pokład. Tam dostrzegł zielonego gnoma który wyduszał ostatnie krople soków trawiennych ze swego umęcznoego żołądka.
Wkórtce cała trójka znalazła się razem w jednym miejscu. Kapitan Zigfrid Kristobald dostrzegł to i śpiewając podchasał do jego nowo wynajętych ochroniarzy:
-AHOJ! Jak tam baniaki??- papuga wrednie powtórzyła słowa pirata. Każde słowo wydawało się 100 krotnie głośniejsze i boleśnie odbija się od głowy Holga. Diego jeszcze nie czuł niczego...
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Berti
Ghummiś

Dołączył: 09 Gru 2005
Posty: 1589
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: z nienacka
|
Wysłany:
Sob 14:32, 12 Sie 2006 |
 |
holg
holg mocno zażenowany tym co wyczynia diego podszedł i potząsnął nim mocno
-WINA NIE BĘDZIE! jestesmy na pełnym morzu, nie czujesz jak rzuca statkiem? -burknął stanowczo
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Wujek Czikit
Wielki Prorok Ghummana

Dołączył: 28 Lip 2005
Posty: 1999
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Z Therlandu
|
Wysłany:
Sob 15:12, 12 Sie 2006 |
 |
Caleb
- ? - stwierdził gnom poczym dodał: ! - miotany osttanią suchą torsją. - Fajnie jest, na Wujca Dupozwiska - oznajmił i usiadł chcąc pozbierać się mentalnie. Patrzył na papugę mętnym wzrokiem. - Fajnie - powtórzył.
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Marius
Ghummiś

Dołączył: 28 Paź 2005
Posty: 1995
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6
Skąd: Gorzów>>Janice>>God's Land ;)
|
Wysłany:
Nie 13:19, 13 Sie 2006 |
 |
Statek bujał się z każdą chwilą mocniej...
Jednak ów dzień minął zupełnie bezproblemowo. Caleb żygnał jeszcze po obiedzie ...i po kolacji, no i jeszcze raz dla pewności przed pójściem spać. Diego cały dzień musiał pozostawać pod opieką dziarskiego Holga, w końcu pod wieczór dopadła go trzeźwośc - razem z kacem...
Nadszedł kolejny dzień, a po nim nastepny - i tak dokładnie całe dwa tygodnie...
Holg zbudził się nagle. Usłyszał przytłumiony przez deski odgłos gromu. Krople deszcze gęsto rosiły pokład nie dając twardo spać nikomu. To już dwa dni odkąd deszcze nie przestał lać. Jednak do tej pory nie grzmiało...
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Wujek Czikit
Wielki Prorok Ghummana

Dołączył: 28 Lip 2005
Posty: 1999
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Z Therlandu
|
Wysłany:
Nie 14:05, 13 Sie 2006 |
 |
Caleb
-Nieee! - wrzasnął i uniusł ręce w górę. Nawet szczury miały go już dość. - Kiedy to się skończy?! - zapytał i padł twarzą do pokładu. Rejs jak się okazało naddwątlił steraną problemami psychikę gnoma. Z przyzwyczajenia już miał zwymiotować, ale zapomniał, że wczoraj wypełnił limit tygodnia na torsje po skosztowaniu flądry ktora jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności wylądowała na pokładzie. Gnomowi wciąż towarzyszyło uczucie jakby niezbyt dokładnie przegryzł stwora i teraz tarmosił się on w żołądku. - Zafyfajcie Klistobala - oznajmił wciąż leżąc na ziemi - Kiety dojezdzamy, kutfa mać!
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Berti
Ghummiś

Dołączył: 09 Gru 2005
Posty: 1589
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: z nienacka
|
Wysłany:
Nie 16:46, 13 Sie 2006 |
 |
holg
ork krzywo uśmiechnął sie go gnoma i powiedział
-delikatny masz żołądek calebie, moze przydało by sie zabrać troche zapasów mleka z lądu i zacząć karmić cie jak dziecko? -z przyjacielską ironią skwitował holg szczerząc szeroko kły
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Wujek Czikit
Wielki Prorok Ghummana

Dołączył: 28 Lip 2005
Posty: 1999
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Z Therlandu
|
Wysłany:
Nie 17:46, 13 Sie 2006 |
 |
Caleb
Gnom odlepił twarz od pokładu.
-Ciebei to, jak sądze, podnieca, przyjacielu - oświadczył zastanawiając się jak Holg był w stanie wygłosić tak skomplikowany monolog. Uznał, że kołyszący się statek szkodzi wszystkim...
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Marius
Ghummiś

Dołączył: 28 Paź 2005
Posty: 1995
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6
Skąd: Gorzów>>Janice>>God's Land ;)
|
Wysłany:
Wto 8:44, 15 Sie 2006 |
 |
Dokładnie gdy Caleb skończył narzekac na uroki morskiej podróży za burtą roległ się huk. Karmazynowa błyskawica lamiąc się wielokrotnie uderzyła w wzburzone morze. Wszyscy trzej poszukiwacze przygód: Caleb, Holg i oprózniający kolejną baryłkę Diego usłyszeli iz na górze zapanował chaos - jak dobrze że oni siedzieli w suchym magazynie...
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Erwill
Święty Padawan Ghummana- inkwizytor

Dołączył: 24 Lis 2005
Posty: 2221
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6
Skąd: Gorzów>>Staszica>>Yeah!
|
Wysłany:
Wto 8:53, 15 Sie 2006 |
 |
Głupia burza... <po czym poszedlem pod pokład spać>
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Wujek Czikit
Wielki Prorok Ghummana

Dołączył: 28 Lip 2005
Posty: 1999
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Z Therlandu
|
Wysłany:
Wto 12:20, 15 Sie 2006 |
 |
Caleb wzruszył ramionami i rozwalił się przy ścianie. Miał wszystko gdzieś. Co najwyżej utonie...pfff... mogło być gorzej.
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
|