Autor |
Wiadomość |
Adansterdick
 |
|
 |
Gość
 |
|
 |
Raszelka
 |
Wysłany:
Nie 1:32, 18 Lut 2007 Temat postu: |
|
hehe no może to i sport. ale jak dla mnie za agresywny sto razy bardziej wole popatrzec jak sie faceci uganiąją za piłką niż jak sie leją i nie ważne czy to dresy czy zawodowi pięściąże ale nie przejmujcie się ja jestem dziewczyną dlatego nie rozumiem tego co faceci czują do sportu   |
|
 |
Wujek Czikit
 |
Wysłany:
Pią 16:15, 16 Lut 2007 Temat postu: |
|
Jedynym sportem nie sportem jest wrestling I tyle powiem
Rasz piora się po mordach, ale to nie jest takie bezsensowne jak naparzanie się dresów na ulicy Pięściarz, który walczy na chama musi mieć cholerną tęzyznę fizyczną, zeby go knypek z dobrą techniką nie powalił (strzał w podbrudek i K.O. :p ). |
|
 |
Berti
 |
Wysłany:
Czw 17:14, 15 Lut 2007 Temat postu: |
|
ja w sumie nie, są ciekawsze gry które niestety są pomijane w naszej szkole i od niedawna dostrzegane w kraju... rugby na przykład można by na w-f zagrać improwizowane  |
|
 |
Arkanus
 |
Wysłany:
Czw 15:56, 15 Lut 2007 Temat postu: |
|
ALe szostał podłączony pod grupę sport i jednak takowym jest. Więc jednak musi mieć dużo ze sportu w sobie. Jeżeli chcesz wiedzieć, RAsz, to Boks, to akurat lepiej kontrolowana gra, pod względem sędziowania niż piłka nozna, gdzie sędzia musi kontrolować całe boisko.
Ala jednak i tak nic nie przebije piłki kopanej i każdy się ze mną zgodzi. |
|
 |
Raszelka
 |
Wysłany:
Czw 14:37, 15 Lut 2007 Temat postu: |
|
ja w boksie nie widze nic fjnego... moze dlatego ze jestem dziewczyną. sprawiedliwość? czegoś takiego nie ma równi sobie... no niby tak,s spoko. ale po czorta to? piłka nożna, ręczna to działanie w grupie i wogóle fajne takie, a boks? dwóch facetów obija sobie morde też mi sport...  |
|
 |
Berti
 |
Wysłany:
Czw 14:08, 15 Lut 2007 Temat postu: |
|
jeśli chodzi o boks to bardzo szlachetny sport
dwaj równi sobie faceci w sprawiedliwym pojedynku na pięści |
|
 |
Wujek Czikit
 |
Wysłany:
Czw 13:33, 15 Lut 2007 Temat postu: |
|
Musicie mi wybaczyć mój futbolowy nacjonalizm Ja nie mówie, że szczypiorniak niema taktyki. Taktyke ma nawet boks (który bardzo notabene lubie). Mówie, że dla mnie piłka kopana to królowa sportu  |
|
 |
Raszelka
 |
Wysłany:
Czw 12:52, 15 Lut 2007 Temat postu: |
|
hehe u nas w szkole przedadzają z tą ręczną wiecznie ręczna! nienawidze wfu ale się z tobą Czikuś nie zgodze z tym brakiem tatktyki i tak dalej, bo nawet jak garmy my dziewczyny co domyslacie se jak wyglada, to jest jakaś taktyka zawsze! A faceci grają u nas bardziej profesjonalnie i nie jest to ograbione z gry w polu i tak dalej. swego czasu bylam na kilku turniejach miedzy szkolnych jako kibic i nie mozna tego zażucać gimnazjalistom, a co dopiero porofesjonalnym graczom!!!!
osobiscie wole pobiegać za piłką i próbować ją kopnąć w miłym towarzystwie po za szkołą!
Czikuś  a ja nie wiedziałam jak zdrabniać Czikita żeby było słodko Czikuś hehe. |
|
 |
Arkanus
 |
Wysłany:
Śro 15:23, 14 Lut 2007 Temat postu: |
|
Czikit, mam jedno pytanie:
grałeś kiedyś w piłkę ręczną?? bo ja tak, i to nawet na każdym wu-efie. |
|
 |
Berti
 |
Wysłany:
Śro 14:37, 14 Lut 2007 Temat postu: |
|
No to czikuś błysnął
wbiegniesz w obrone na pałe to nie rzucisz w ogóle albo w kosmos bo zrobią ci macerate jak się na ciebie wszyscy rzucą  |
|
 |
Wujek Czikit
 |
Wysłany:
Śro 11:13, 14 Lut 2007 Temat postu: |
|
A tam Mało pocieszjące Rasz.
Co do wyższości szczypiorniaka nad futbolem - żeby w piłce kopanej wypracować składny atak na bramkę pracować musi cała drużyna. Żeby rozbić składną akcję musi się w to zaangażować wielu zawodników. Dla odmiany w ręcznej mamy na zmiane ataki to na jedno to na drugie. Zero gry w polu, zero taktyki. atak polega na przerzucaniu piłki, wpadnięciu w obronców i rzuceniu.
Pozatym, nic bardziej patetycznego niż futbol Liga Mistrzów 4eva!  |
|
 |
Raszelka
 |
Wysłany:
Śro 1:21, 14 Lut 2007 Temat postu: |
|
Ej! Nie ma co nazekać! Srebro nie jest takie złe! Powiem nawet dobre. Trzeba się cieszyć! Przecież zawsze mogło być gorzej, nie? |
|
 |
Arkanus
 |
Wysłany:
Pon 14:28, 05 Lut 2007 Temat postu: |
|
Chlip, chlip...
i znowu tylko srebro.
Możę wam się to wydać dziwne, ale jakoś mnie ten srebrny medal nie satysfakcjonuje, wiadomo, wolałbym zamienić to na złoty krążek.
W dodatku najgorsza była ta ich niemiecka pewnośc, te zaplute szwaby strasznie się hełpiły, zanim nawet wygrały, za to ich nie lubie, woałąbm żebśmy dostali 20:10 z Mołdawiom, jak 29:19 z niemcami...
Ale cóż, przynajmniej Adam nie zawodzi!! |
|
 |